Język ciała
Nie można się nie komunikować. Nawet jeśli nie wypowiadasz słów, i tak ujawniasz swoje uczucia i nastawienie. Twój uśmiech mówi: „Jestem szczęśliwy”, twoje zmarszczone brwi i założone ręce znaczą: „Jestem wściekła”, a bębniąc palcami po stole i ciężko wzdychając, dajesz do zrozumienia: Kończy mi się cierpliwość – pośpiesz się”. Nawet jeśli starasz się, aby nic nie komunikować, twoje zamknięcie i milczenie mówią za siebie: „Nie chcę o tym mówić, zostawcie mnie w spokoju”.
Istnieją dwa rodzaje komunikatów niewerbalnych: (1) ruchy ciała, takie jak wyraz twarzy, gesty i postawa, oraz (2) zależności przestrzenne, czyli na przykład dystans, jaki utrzymujesz pomiędzy sobą i innymi.
Rozumienie języka ciała jest istotną umiejętnością, ponieważ ponad 50% znaczenia komunikatu zawiera się w ruchach ciała.
Inny powód, dl którego warto zwracać baczną uwagę na język ciała to fakt, że sygnały niewerbalne są bardziej wiarygodne niż werbalne. Na przykład, kiedy pytasz swoja mamę: „Co się stało?”, a ona wzrusza ramionami, marszczy brwi i odwracając się od ciebie, mówi: „A… nic takiego. Wszystko dobrze” – nie wierzysz jej słowom. Odbierasz język ciała, który zdradza przygnębienie, więc nalegasz, aby ci powiedziała, co ją martwi.
Kluczem do sztuki komunikacji jest spójność. Sygnały niewerbalne zwykle występują w spójnych grupach gestów i ruchów ciała, które znaczeniem korespondują z towarzyszącymi im słowami. Uświadomienie sobie niespójności w swoich niewerbalnych komunikatach może sprawić, że będziemy się lepiej porozumiewać z innymi. Na przykład jeśli masz jakiś dobry pomysł na poprawę współpracy i atmosfery w firmie i werbalizujesz to: „Mam świetny pomysł”, a na zebraniach chowasz się gdzieś z tyłu, niedbale siadasz na krześle, splatasz ramiona w geście obrony i wzrokiem błądzisz po podłodze – twoje ciało wysyła komunikat: „Proszę, nie zwracajcie na mnie uwagi”.
Z czasem, kiedy uświadomisz sobie swoje niewerbalne komunikaty, odkryjesz, że język twojego ciała jest kopalnia wiedzy o twoich nieświadomych uczuciach i reakcjach. Odkryjesz również, że komunikacja niewerbalna jest ściśle związana z kontekstem. Ten sam gest może mieć inne znaczenie w różnych sytuacjach. Zakrycie ust dłonią może oznaczać przerażenie, kiedy widzisz kolizję drogową. Ten sam gest może wyrażać znużenie monotonnym wykładem. Jeżeli użyjesz tego gestu w rozmowie z policjantem i dodasz: „Ależ nie, panie oficerze. Jechałam z dozwoloną prędkością” – może on oznaczać niepewność lub kłamstwo. Niekiedy trudno jest domyślić się kontekstu, kiedy wychodzisz z domu i po drodze do samochodu zakrywasz ręką usta, a potem pospiesznie wracasz do domu – tylko ty znasz pełny kontekst: może zapomniałeś kluczy, a może nie wyłączyłeś gazu.
Kinetyka, czyli komunikacja ciałem, jest w dużej mierze wyuczona. Gesty przekazywane są z pokolenia na pokolenie bez specjalnego treningu. Mała dziewczynka śmiejąc się, zakrywa dłonią usta – dokładnie tak, jak jej matka. Niektóre gesty ograniczają się do pewnych grup rówieśniczych, inne – typowe są dla regionów czy kultur, a jeszcze inne są uniwersalne.
Poszczególne kultury łączy raczej podobieństwo mowy ciała niż języka werbalnego. Dlatego też jeżeli w języku ciała istnieją jakieś różnice, stwarza to wiele nieporozumień. Na przykład utrzymywanie kontaktu wzrokowego podczas rozmowy ze swoim zwierzchnikiem jest w naszej kulturze oznaką szczerości. Dla Portorykańczyka utrzymywanie kontaktu wzrokowego w takich samych okolicznościach świadczyłoby o braku szacunku.
Język ciała służy nie tylko do wyrażania uczuć i nastrojów, ale także do ilustrowania i regulowania. Ruchy ciała są często ilustratorami komunikatów werbalnych, na przykład mówiąc do sprzedawcy: „Proszę ten kawałek”, pokazujemy, o który nam chodzi. Kiwając głową, mówimy „tak”, a kręcąc głową na boki, mówimy „nie”. Używając rąk, rysujemy w powietrzu coś, o czym dyskutujemy. Naśladujemy ruch, który opisujemy słowami albo poruszamy się w sposób podkreślający znaczenie jakiegoś słowa lub frazy.
Regulatory to niewerbalne sygnały, które monitorują lub kontrolują wypowiedź drugiej osoby. Podczas słuchania drugiego człowieka kiwasz głową, dając tej osobie do zrozumienia, że ją rozumiesz i chcesz, aby mówiła dalej. Pochylasz się do przodu albo uciekasz wzrokiem, aby zasygnalizować, że chcesz, by twój rozmówca przestał mówić. Podnosisz brwi z niedowierzaniem, co oznacza, że autor wypowiedzi musi obronić swoje stanowisko. Wrażliwy mówca modyfikuje swoją wypowiedź w kierunku wyznaczanym przez regulatory słuchacza.
Twarz jest najbardziej ekspresyjną częścią ciała. Weź jakieś czasopismo i przyjrzyj się zamieszczonym w nim fotografiom różnych osób. Zakryj wszystko z wyjątkiem ich twarzy. Jaki informacji dostarcza ci sama twarz? Jakich informacji tam brakuje?
Prawdopodobnie odkryjesz, że choć nie jesteś w stanie odgadnąć, co te osoby robią, łatwo możesz domyślić się, co czują i jaki jest ich nastrój. Spróbuj zakryć wszystko z wyjątkiem oczu i sprawdź, czy potrafisz odgadnąć uczucia i nastroje. A potem zakryj wszystko z wyjątkiem ust. Zauważysz, że niektóre emocje można poprawnie odgadnąć, patrząc jedynie na oczy i usta. Oczywiście, im większą część twarzy zakrywasz, tym trudniej jest zidentyfikować emocje i nastroje.
Obserwując twarz, warto też zauważyć, czy brwi są uniesione, czy opuszczone; czy czoło jest pomarszczone, czy gładkie; czy podbródek ustawiony jest zdecydowanie, czy niepewnie; czy cera jest zaróżowiona, czy blada.
Ręce i dłonie. Prawdopodobnie znasz osoby, które „rozmawiają rękoma”. Nawet, jeśli jest to forma telefoniczna nieświadomie używają regulatorów i ilustratorów, których przecież słuchacz nie widzi. Niektórzy drapią się po głowie ze zdziwienia; pocierają nos, gdy mają wątpliwości; trą szyję w złości lub frustracji; załamują ręce w żalu; pocierają dłonie, oczekując na coś. Używają rąk i dłoni, aby tworzyć niewerbalne emblematy, które maja swoje konkretne werbalne odpowiedniki, takie jak „Pokój” czy „Gest Kozakiewicza”.
Nogi i stopy. Kiedy siedząc nie krzyżujesz i nie łączysz ciasno nóg – komunikujesz otwartość. Siedzenie okrakiem na krześle oznacza dominację. Położenie jednej nogi na poręczy krzesła sugeruje obojętność. Założenie łydki jednej nogi na kolano drugiej lub siedzenie ze skrzyżowanymi łydkami może być oznaką oporu. Założenie jednej nogi na drugą i machanie nią jest często oznaką znudzenia, złości lub frustracji. Ludzie, którzy we wzajemnym kontakcie nie krzyżują kończyn, łatwiej dochodzą do porozumienia. Kierunek, w którym zwrócone są nogi i stopy, jest często kierunkiem największej uwagi danej osoby.
Skulona postawa może być oznaką przygnębienia, zmęczenia, poczucia niższości, chęci pozostania niezauważonym. Niektórzy wrażliwi wysocy ludzie kulą się, aby nie górować nad niskimi osobami i nie onieśmielać ich. Wyprostowana sylwetka jest na ogół utożsamiana z dobrym nastrojem, większą pewnością siebie i większą otwartością niż postawa skulona. Pochylanie się do przodu z reguły sugeruje otwartość i zainteresowanie. Odchylenie się do tyłu oznacza brak zainteresowania i defensywność. Sylwetka napięta i sztywna to przeważnie oznaka nastawienia obronnego, natomiast zrelaksowana – implikuje otwartość.
Oddech jest kolejnym ważnym czynnikiem obrazującym uczucia i nastroje. Szybki oddech utożsamiamy jest z podekscytowaniem, lękiem, irytacją, ogromną radością lub niepokojem. Powtarzający się wzorzec wstrzymywania oddechu na przemian z krótkimi „łykami” powietrza – jest oznaką niepokoju i skumulowanego napięcia. Płytkie oddechy, w których powietrze dociera tylko do górnej części klatki piersiowej sygnalizują, że proces myślenia odcięty jest zupełnie od uczuć. Natomiast oddechy głębokie, przeponowe pozwalają nam na większą łączność z naszymi uczuciami i działaniem.
Wiele można się o ludziach dowiedzieć, obserwując i naśladując przez kilka minut ich oddech. Najłatwiej podpatrzeć wzorzec oddychania, skupiając uwagę na obojczyku i obserwując, jak podnosi się i opada. Zaobserwuj tępo i głębokość oddychania, a potem oddychaj tak samo. Zauważ jakie zmiany zachodzą w twoim ciele.
W ciągu dnia możesz od czasu do czasu zatrzymać się i zauważyć, jak oddychasz i co czujesz. Zrób eksperyment i zmieniaj swój wzorzec oddychania. Na przykład gdy zauważysz, że oddychasz płytko i czujesz zmęczenie i przygnębienie, zacznij oddychać szybciej i głębiej przez kilka minut i zobacz co się stanie. Jeżeli oddychasz szybko i czujesz niepokój lub rozdrażnienie, przez kilka minut pooddychaj powoli i głęboko. Zmiana oddechu często powoduje zmianę samopoczucia.
Proksemika, czyli nauka o zależnościach przestrzennych, mówi o komunikatach, jakie kryją się w sposobie wykorzystywania przez nas przestrzeni. Odległość, jaką utrzymujesz podczas rozmowy, ustawienie mebli w mieszkaniu, twoja reakcja, kiedy drugi człowiek wchodzi na twoje terytorium – wszystko to są ważne niewerbalne komunikaty.
Twórcą proksemiki był Edward T. Hall, antropolog, który wyróżnił cztery strefy używane przez nas nieświadomie podczas interakcji z innymi: (1) intymna, (2) osobista, (3) społeczna i (4) publiczna. Można je sobie wyobrazić, jako cztery koncentryczne okręgi dookoła każdego z nas, o których wielkości decyduje każdy osobiście. Okręgi są największe z przodu danej osoby, a najmniejsze po bokach i z tyłu. W każdej strefie znajdują się dwie podstrefy: „blisko” i „daleko”. Najogólniej mówiąc, im większy dystans pomiędzy dwiema osobami, tym mniej zażyła jest ich relacja.
W strefie intymnej, podstrefa „blisko” to dotykanie, a „daleko” – od 15-45 centymetrów od ciała. Jest to strefa dla partnerów, bliskich przyjaciół i dzieci przytulających się do rodziców lub bawiących się ze sobą. Inne osoby zwykle czuja się zażenowane lub przerażone, jeśli okoliczności zmuszą je do dzielenia tej przestrzeni ze sobą bez niewerbalnych barier ochronnych. Zaobserwuj, jak w zatłoczonym autobusie lub windzie ludzie unikają kontaktu wzrokowego i odsuwają się od siebie lub napinają się, jeśli nieuniknione jest dotknięcie drugiej osoby. Jeśli popatrzą sobie w oczy, ten kontakt jest bardzo krótki i zwykle towarzyszy mu uprzejmy, zdawkowy uśmiech.
W strefie osobistej bliższa granica to 45-75 centymetrów. Jest to strefa komfortu podczas rozmów na przykład na przyjęciach – taka odległość daje jeszcze możliwość dotknięcia drugiej osoby. Podsfera dalsza, czyli 75-120 centymetrów, pozwala na stosunkowo prywatna rozmowę, bez ryzyka dotyku. W podstrefie dalekiej można rozmawiać z kimś, dosłownie trzymając go na dystans (wyciągniętej ręki).
Strefa społeczna posiada podstrefę bliską od 1,2-2,1 metra, w której przeważnie załatwiamy sprawy służbowe, takie jak rozmowa z klientem lub osobą z obsługi. Ta podsfera jest często wykorzystywana w celach manipulacyjnych, na przykład do określenia dominacji nad drugą osobą. Zwierzchnik, który chce podkreślić swoje wyższe stanowisko, może w tej właśnie odległości stać i górować nad siedzącym pracownikiem. W podstrefie dalszej – od 2,1-3,6 metra – najczęściej przebiegają oficjalne kontakty w miejscu pracy oraz niektóre interakcje towarzyskie. Prezes firmy, rozmawiając ze swoim podwładnym, często siedzi w takiej odległości za biurkiem, podkreślając w ten sposób swoje nadrzędne miejsce w hierarchii, nawet, jeśli patrzy na pracownika z pozycji siedzącej.
W strefie publicznej podsfera bliska to 3,6-6 metrów, która jest tworzona podczas nieformalnych zgromadzeń, na przykład: nauczyciel pracujący z uczniami w klasie czy szef rozmawiający z grupa podwładnych. Podsfera dalsza – od 6 metrów wzwyż – zarezerwowana jest dla polityków i ważnych osobistości.
Zakres tych czterech stref różni się w zależności od kultury. W obrębie tej samej kultury mogą również istnieć różnice w zakresie poszczególnych sfer. Jest to sprawa indywidualna. Każdy nas potrafi rozpoznawać niewłaściwa osobę w niewłaściwej strefie. Model Halla, należy, więc traktować, jako wskazówkę, którą można wesprzeć swoje obserwacje.
Jeśli chodzi o płeć i relacje przestrzenne – obowiązuje tutaj podwójny standard. Kobieta może zwykle o wiele łatwiej wejść w strefę intymną mężczyzny niż innej kobiety, być może dlatego, że w pierwszej sytuacji istnieje możliwość flirtu. Odwrotna sytuacja, to znaczy wejście mężczyzny w strefę intymną kobiety, mogłoby być potraktowane jako oznaka braku szacunku.
Terytorium to pojecie o znaczeniu podobnym jak strefa osobista. Jest to przestrzeń, którą uznałeś za swoją i w której czujesz się bezpiecznie. Na swoim terytorium możesz się odprężyć i nie martwić, że ktoś ci będzie ciągle przeszkadzał. Twoim terytorium może być twój dom, twoje biuro, twoje ulubione krzesło, czy – na kilka godzin – miejsce na plaży, na którym rozkładasz swój leżak.
powrót